Co wynosisz dla siebie oglądając wystawy malarstwa lub fotografii?
Z czym zostajesz? Wiesz?
Czy są to pozytywne doznania?
Czy może wychodzisz przepełniona smutkiem i cierpieniem?
Wychodzisz zmotywowany, czy zdemotywowany?
Bardzo ważnym spostrzeżeniem jest, zdanie sobie sprawy, że obrazy niosą emocje i uważam, że nie da się tego odseparować.
Zbiór obrazów w formie wystawy robi to jeszcze silniej.
Znajdujesz się w pomieszczeniu wypełnionym energią artysty i tym, co chce Ci oddać lub zabrać.
Doda Ci energii, albo Cię jej pozbawi.
Do niedawna nie zdawałem sobie z tego sprawy.
W piątek 27 września demontuję wystawę w Muzeum Regionalnym w Kościanie.
Jej tytuł to: “To jest Twoje życie i nikt za Ciebie go nie przeżyje”.
To z czym ja chciałbym zostawić Cię po wyjściu z niej to świadomość, że ja poradziłem sobie już z tym, co najgorsze.
A dodatkowo chcę dodać Ci otuchy i pokazać, że warto walczyć o siebie i swoje życie. Warto też zostawić ślad po sobie.
I być dla siebie światłem.
Katalog wystawy ( bez dwóch pierwszych prac z zestawienia poniżej) dostępny jest w linku do mojej strony, jaki umieszczam w komentarzu.
Tam też znajdziesz opis wystawy, który jak powiedziała mi Paulina Skonieczna wygląda jak wpis na Linkedin 🙂
I tu pojawia się drugi wniosek o którym kiedyś na pewno napiszę, bo jest coś w czym świat LinkedIn wyprzedza o kilometry skostniały świat sztuki. 🙂
Zapraszam Cię do zapoznania się z katalogiem oraz opisem wystawy, a na koniec mam prośbę.
Zadaj sobie proszę pytanie z czym zostajesz po tej wystawie i jeśli chcesz podziel się ze mną refleksją, dla mnie to bardzo cenne.

Leave a comment